Kulturystyka Nowej Generacji !!!

Kulturystyka
Dzisiaj mamy: 20 września 2017 | OsÛb Online: 2



 
Kulturystyka - Frank Zane 09 lutego 2006
Osoba: Frank Zane
Data urodzenia: 28.06.1942
Miejsce urodzenia: Kingstone, Pensylwania
Obecne miejsce zamieszkania: San Diego



Wzrost: 175 cm
Waga: 93 kg - 95 kg
Tytuły Mr. Olympia: 1977-1979
Frank Zane przy wzroście 175 cm waży 93-95 kg, obwód klatki piersiowej - 133 cm, bicepsu - 50 cm.

Zawody:
1 miejsce "Mr. America" 1970r.
1 miejsce "Mr World" 1977r.n
1 miejsce "Mr. Olympia" 1978r.
1 miejsce "Mr. Olympia" 1979r.
3 miejsce "Mr. Olympia" 1980r.
4 miejsce "Mr. Olympia" 1983r.

Frank Zane urodził się 28 czerwca 1942 roku i dorastał na wiejskich obszarach bezkresnego stanu Nowy Meksyk. W szkole wiodło mu się nieŹle, jego ulubionym przedmiotem była matematyka. Jednak lata młodzieńcze poświęcił innej pasji - harcerstwu. Zdobył ponad 50 odznak harcerskich, tytuły: "Harcerza - Odkrywcy" "Harcerza - Orła" oraz został wyróżniony "Orderem Strzały". W dowód uznania dwukrotnie zaproszono go do spędzenia wakacji w renomowanym ośrodku harcerskim w Philmont w stanie Nowy Meksyk, Na terenie tego obozowiska, nieopodal miejsca, w którym palono ogniska, leżała duża kłoda. Tylko dwóm osobom z całego obozu udało się unieść tę kłodę. Frankowi niewiele brakowało, ale nie mógł tego dokonać. To zainspirowało go do rozpoczęcia treningów.
Po ukończeniu studiów, przez 13 lat uczył matematyki i chemii. W tym okresie (po 10 latach treningów) zdobył w 1968r swój pierwszy tytuł "Mr. America" a tydzień póŹniej pokonał Arnolda Schwarzeneggera na Mistrzostwach Mężczyzn. Rok wcześniej poślubił Christine i razem przeprowadzili się do Kalifornii.
W 1970r wygrał konkurs "Mr. World, ale na swoje największe sukcesy musiał jeszcze kilka lat poczekać. Rozbudowa umięśnienia nie przychodziła mu łatwo. Nie należał też do zawodników o potężnej sylwetce. W formie startowej ważył 91 kg, przy wzroście 175 cm. Jego głównym atutem były piękne proporcje i kształt sylwetki. Od 1972 roku startował w konkursach "Mr. Olympia", ale dopiero w 1977 r udało mu się wygrać te zawody. Obronił ten tytuł dwukrotnie: w 1978 i 79 r. W 1980 r odniósł poważną kontuzję. Pomimo tego wystartował na "Olympii", ale spadł na 3 miejsce.
Z konkursem "Mr. Olympia" pożegnał się w 1983 r, zajmując 4 lokatę. Dzięki swojemu wykształceniu i erudycji był świetnym propagatorem kulturystyki. Do perfekcji doprowadził pozowanie dowolne, którym wręcz niszczył rywali. Wprowadził wiele asymetrycznych póz (np. przy pozie "bicepsy przodem" unosił jeden łokieć wyżej), dzięki którym podkreślał piękno swojej sylwetki, maskując jednocześnie brak dużej masy mięśniowej.
W 1980 roku założył eksperymentalnie siłownię "Zane Haven" ("U Zane'a") w Palm Springs, którą do dziś prowadzi wspólnie z żoną. Osobiście prowadzą treningi swoich klientów. Oprócz tego ZANE udziela porad wyczynowym kulturystom, nagrał kasetę treningową, projektuje przyrządy treningowe, a ostatnio wydał książkę "Frank Zane Mind, Body, Spirit" ("Duch, ciało i umysł Franka Zane'a"). Niedawno odkrył w sobie także talent kompozytorski i wydał CD z napisanymi przez siebie utworami bluesowymi. Ciekawa osobowość, łącząca w sobie harmonijny rozwój ducha i ciała.

Na podstawie wieloletnich doświadczeń treningowych opracował sobie optymalne dla swojej sylwetki zestawy ćwiczeń. Na jednym treningu zawsze łączy np. ćwiczenia mięśni grzbietu, klatki piersiowej i tricepsów, co jest zgodne z zasadą Weidera, iż na jednym treningu powinno się przećwiczyć dwie duże grupy mięśniowe i jedną mniejszą, które są związane ze sobą anatomiczne i czynnościowo. W ten sposób krew w tych mięśniach utrzymuje się bardzo długo i stwarza warunki do ich wzrostu. Program grzbiet-klatka-triceps - Zane wykonuje zwykle 2 razy w tygodniu, a przed konkursem - 3 razy. Jest zwolennikiem treningu jakościowego, ćwiczy z małymi przerwami wypoczynkowymi, przeciętnie w tempie 20 serii na 30 minut. Na jedną grupę mięśni wykonuje zwykle od 25 do 30 serii z progresją obciążenia.

Mięśnie grzbietu i klatki piersiowej

- W siadzie przyciąganie oburącz szerokim chwytem drążka wyciągu bloczkowego do klatki piersiowej (ćwiczenie to można zastąpić podciąganiem na drążku szerokim chwytem do klatki piersiowej) - 4-5 serii pojedynczych po 10 powtórzeń.
superseria
- Wyciskanie sztangi w leżeniu na poziomej ławce z progresją ciężaru (przeciętnie 5-10 kg w każdym podejściu) i zmniejszeniem liczby powtórzeń w każdej serii (12-10-8-7).
- Przenoszenie oburącz sztangielki zza głowy w leżeniu tyłem na poprzecznie ustawionej ławce do pełnego wyprostu ramion nad klatką piersiową po 10 powtórzeń.
superseria
- W opadzie przodem podciąganie jednorącz sztangielki do klatki piersiowej.
- W opadzie przodem opuszczanie sztangi od klatki piersiowej z maksymalnym oporowaniem (podciąganie z pomocą partnera).
Oba ćwiczenia po 5 serii z progresją (powtórzenia: 12-10-8-7-6).
superseria
- W opadzie przodem podciąganie oburącz sztangi do klatki piersiowej.
- W leżeniu na poziomej ławce rozpiętki lekko ugiętymi ramionami - w sumie 5 serii, z tym że pierwsze ćwiczenie z progresją ciężaru, drugie - po 10 powtórzeń.
superseria
- Wyciskanie sztangielek oburącz w leżeniu na skośnej ławce.
- Podciąganie na drążku szerokim chwytem do karku.
Oba ćwiczenia 5 x 10-12.

Triceps
- W leżeniu tyłem na skośnej ławce równoczesne prostowanie ramion ze sztangą w górę w skos (równolegle do tułowia) i wytrzymanie w tej pozycji 23 sekundy. Ćwiczenie to powoduje duże ukrwienie tricepsów.
- W klęku, tyłem do wyciągu bloczkowego - wyciskanie francuskie drążkiem wyciągu. Ćwiczenia te Zane wykonuje w serii łączonej 4-5 x 10, pozostałe zaś w seriach pojedynczych.
- Wyciskanie francuskie od czoła (gryf sztangi przed wyprostem przedramion dotyka czoła) w leżeniu tyłem na poziomej ławce zaangażowana jest głównie głowa zewnętrzna tncepsu - 4 x 8.
- W leżeniu tyłem na poziomej ławce, kolana uniesione w górę, stopy wsparte na ławce - wyciskanie "łamanej" sztangi wąskim chwytem - 4 x z progresją ciężaru.
- W staniu wyciskanie francuskie jednorącz sztangielką - 4 x 10.
- W siadzie na ławce wyciskanie francuskie sztangą - 4 x 8.
- W staniu prostowanie przedramion w dół na wyciągu bloczkowym - 4 x 10.
Zane dużą uwagę przywiązuje do techniki ćwiczeń, ich prawidłowego wykonania. Z wyjątkiem pierwszego ćwiczenia, we wszystkich pozostałych nie "zamyka" łokci w fazie wyprostu ramion, natomiast stara się jak najniżej opuszczać sztangę za głowę przy wyciskaniu francuskim (następuje wtedy maksymalne rozciągnięcie tricepsów). Ten sposób wykonywania poszczególnych ruchów powoduje, że ćwiczone mięśnie znajdują się cały czas w pełnym napięciu.
Również 2-3 razy w tygodniu Zane "przerabia" mięśnie obręczy barkowej, bicepsów, brzucha (zawsze na początku treningu) i łydek. W ćwiczeniach na barki stosuje progresję ciężarów w poszczególnych seriach, a także w cyklu treningowym. Na przykład przed konkursem Mr Ołympia 79 w lipcu stosował 20 serii, w sierpniu - 30, a we wrześniu - do 40 na jedną grupę mięśniową. Stosował przy tym ruchy wymuszone i częściowe, tzn. nie opuszczał ciężaru do pełnego wyprostu stawu. Prawie we wszystkich ćwiczeniach na barki stosował progresję obciążenia wg zasady: l seria - 12 powtórzeń, II - 10, III -8, IV -7, V -6 itd.

Zestaw ćwiczeń Franka Zane na mięśnie obręczy barkowej:

1. W siadzie na ławce, plecy oparte o skośną deskę ustawioną pod kątem ok. 100 stopni do ściany - unoszenie lekko ugiętych ramion bokiem do poziomu.
2. W staniu unoszenie jednego ramienia przodem - w skos do góry na wyciągu bloczkowym.
3. W staniu, tułów oparty na skośnej desce - unoszenie ugiętych ramion bokiem w górę.
4. W siadzie na ławce wyciskanie oburącz sztangielek, łokcie na zewnątrz.
5. W staniu wyciskanie sztangi z klatki piersiowej szerokim chwytem.
6. W siadzie na ławce, tułów pochylony do przodu (klatka piersiowa dotyka kolan) - unoszenie ramion bokiem w górę do poziomu.

Trening Franka Zane, okresami niezwykle intensywny, jest przykładem niemożliwości ślepego kopiowania mistrzów. Nie każdy bowiem organizm zniesie takie dawki treningowe, nie każdy na nie pozytywnie reaguje. Dlatego wzorując się na programach mistrzów kulturystyki trzeba mieć zawsze na uwadze swoje możliwości i potrzeby, które po kilkuletnim treningu każdy kulturysta powinien umieć bezbłędnie określić.
Czym zajmujesz się dzisiaj? Prawie niczym - żartuje. - Mam zajęć przynajmniej na pól dnia. Odpowiadam na pocztę elektroniczną i wystawiam faktury w prowadzonej przez siebie sprzedaży wysyłkowej. Mam także biuletyn "Building the Body", który wydaję od trzech lat. Wszystkie artykuły piszę sam. Mam tysiąc prenumeratorów. Jakie grupy mięśniowe przysporzyły ci najwięcej trudności, aby je rozwinąć w równowadze z innymi partiami umięśnienia? Bicepsy i łydki. W rzeczywistości to Arnold [Schwarzenegger] nauczył mnie jak ćwiczyć bicepsy, pokazując mi jak mam supinować nadgarstki (skręcać je do wewnątrz) w szczycie napięcia mięśniowego, ja z kolei nauczyłem go jak rozwiązywać matematyczne problemy. Teraz, dzięki mnie, wie jak pomnażać pieniądze! Natomiast jeśli chodzi o łydki, to po 40 latach nadal z nimi eksperymentuję.
Większość kulturystów wypowiada się na temat Franka Zane'a z wielkim szacunkiem twierdząc, że "ten facet miał wspaniałą symetrię". Ale nic nie budzi większego niezadowolenia u trzykrotnego Mr. Olympia jak semantyka tego, wydawać by się mogło, prostego stwierdzenia. "Muszę jedną rzecz wyjaśnić: to nie jest symetria" - mówi Frank, były nauczyciel matematyki. "Symetria jest matematycznym terminem, który oznacza równowagę miedzy lewą a prawą strona, co by świadczyło, że obie strony data są lustrzanymi odbiciami. Tak naprawdę, ludzie mówią o proporcjach, co jest stwierdzeniem równości jednego lub więcej stosunków. W moim przypadku wszystkie grupy mięśniowe są rozwinięte równo i się równoważą, czyli żadna z grup nie ustępuje innej." Frank wyjaśnia, że każdy posiada jakieś różnice w symetrii. Na przykład, twoje bicepsy, które mają te same [choć nie zawsze] rozmiary, ale nie mają idealnie takich samych kształtów. Nikt nie ma doskonałej symetrii. Znajomość własnego ciała i tego, co musisz z nim robić, to połowa wygranej w bitwie o uzyskanie wyważonej, pełnowartościowej sylwetki. Podobnie jak ze wszystkim innym w kulturystyce, uwarunkowania genetyczne odgrywają główną rolę w atletycznej ewolucji. "Rodzisz się z pewnym określonym układem kostno-szkieletowym, którego nie możesz zmienić" - mówi Frank. "Ale możesz robić wiele rzeczy, żeby wytworzyć wrażenie dobrych proporcji ciała." Przede wszystkim chodzi o uzyskanie szczupłej talii. "Ten rejon to środek ciała. Jeśli masz dobrze rozwinięte mięśnie brzucha i szczupłą talie, to reszta ciała zaczyna wyglądać o wiele lepiej. "Aby uzyskać talię osy, Frank zaleca trenować brzuch bardzo długimi seriami, co w sumie może nawet dać około 1000 powtórzeń dziennie w okresie przedstartowym! Umiejętne pozowanie także może spotęgować wrażenie idealnych proporcji. "Obecnie, często widujemy coś, co nazwałbym 'chaotycznym 'pozowaniem. Zawodnik bezładnie chodzi po scenie i pięciokrotnie pod rząd wykonuje te samą pozę, stojąc dokładnie przodem do widowni" - stwierdza Frank. "To nie prowadzi do ukazania własnej budowy fizycznej w sposób artystyczny. Nawet w dogrywkach nigdy nie ustawiałem się przodem do widowni. Zawsze stałem pod jakimś kątem, co powodowało zawężanie mojej talii i bardziej zrównoważony ogólny wygląd." Frank zaleca początkującym zawodnikom, aby uczyli się pokazywać własną budowę fizyczną w taki sposób, który wywoła przyjemne wrażenie u nich samych i u sędziów. Ponieważ każdy zbudowany jest nieco inaczej, Frank twierdzi, że każdy zawodnik musi bezstronnie przeanalizować swoją budowę fizyczną. Zaleca wykorzystać w tym celu fotografie. "Uświadomienie sobie czegoś bywa bolesne i czasami powstrzymuje ludzi od obiektywnego spojrzenie na siebie od strony wyglądu fizycznego" - zauważa Frank. "Zrób zdjęcia z każdej strony ciała i określ, nad jakimi elementami musisz więcej pracować, a nad jakimi mniej. Większość kulturystów ma wspaniale rozwinięte klatki, ramiona i obszary talii, (z przykrością muszę oświadczyć, że jeśli chodzi o talie to obecni zawodowcy różnią się pod tym względem) ale kiedy się odwrócą okazuje się, że z tylu nie mają wiele do zaprezentowania. Właśnie dlatego, że nie widzisz się z tyłu, fotografia pomoże ci w znalezieniu tam słabych punktów." Aby zapobiec pogłębianiu się wad sylwetki trzeba - zdaniem Franka - przede wszystkim zmienić układ treningów na bardziej wszechstronny. "Wiele osób ćwiczy razem grzbiet z bicepsami i klatkę z tricepsami, a potem oddzielnie barki. Oznacza to, że barki są ćwiczone trzy dni pod rząd. co zwiększa ryzyko kontuzji." Oprócz proporcji sylwetki, Frank znany był również ze swojego niesamowitego przygotowania do zawodów. Oprócz diety stosował różne wyrafinowane techniki treningowe na siłowni, aby jak najlepiej separować swoje mięśnie. "Wykonywałem wiele superserii, ponieważ przy krótszych odpoczynkach wymagają od mięśni cięższej pracy i powodują intensywniejsze spalanie tkanki tłuszczowej"- wyjaśnia Frank. Podczas gdy większość ludzi troszczy się o to, by ćwiczyć jak największymi ciężarami. Frank znalazł sposoby na zintensyfikowanie swoich treningów bez ciągłego zwiększania obciążeń. "Wykonywałem bardzo wolny ruch w negatywnej fazie powtórzenia i w każdej serii bardzo mocno koncentrowałem się. Tu wcale nie chodzi o jak największy ciężar, ale o to żeby mięsień jak najbardziej odczuwał ciężar." Frank namawia także ćwiczących o aspiracjach wyczynowych, żeby traktowali pozowanie jako część dziennego rozkładu treningów i jako środek prowadzący do poprawienia formy sportowej. "Pozowanie poprawia jakość umięśnienia i wpływa na polepszenie uczynienia tkanki mięśniowej. Na kilka tygodni przed zawodami ćwiczyłem pozowanie po kilka godzin dziennie." Po czterdziestu latach od chwili, kiedy wziął po raz pierwszy sztangielki do rąk, sylwetka Franka nadal prezentuje klasyczne greckie kanony, a on sam twierdzi, że najważniejsza w tym wszystkim jest cierpliwość. "Wszyscy chcą mieć wyniki na wczoraj. Moim zdaniem trenowanie jest pewnym stylem życia. Trzeba na to całych lat. Nadal jestem w trakcie robienia prób i błędów. Dobiegam już 60-tki, a dopiero teraz znalazłem prawidłowy sposób na ćwiczenie moich mierni łydek! Umiejętność kształtowania własnego ciała tak jak tego pragniesz, to potężna broń i jedyna rzecz, która może cię zatrzymać w kontynuowaniu tego procesu, to wygaśniecie zainteresowania z własnej strony."

Kulturystyka tylko na www.megamuscle.pl