Kulturystyka Nowej Generacji !!!

Kulturystyka
Dzisiaj mamy: 20 marca 2019 | Osób Online: 2



 
Kulturystyka w Polsce 08 kwietnia 2006
Do Polski kulturystyka przedostała się za sprawą redaktora Stanisława Zakrzewskiego i jego magazynu "Sport dla Wszystkich", który zaczął się ukazywać po odwilży politycznej 1956 r.



Kulturystyka fascynuje go wszechstronnością oddziaływania na organizm ludzki i uważa ją za świetny sposób na podniesienie ogólnej zdrowotności społeczeństwa. Od 1958 r kulturystyka związana jest z podnoszeniem ciężarów, a redaktor Zakrzewski piastuje funkcję wiceprezesa w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów i Kulturystyki. Ten sztuczny i niezbyt udany mariaż (nieporozumienia co do podziału środków finansowych) trwa do 1965 r, po czym kulturystyka przechodzi pod skrzydła TKKF. W międzyczasie (1960) GKKFiT dochodzi do wniosku, że kulturystyka nie jest sportem i zezwala tylko na jej rekreacyjne formy uprawiania.

Dlatego przez kilkanaście następnych lat nie można było organizować oficjalnych mistrzostw Polski (nieoficjalnie ich rolę spełniają ogólnopolskie zawody kulturystyczne, rozgrywane corocznie na kortach tenisowych w Sopocie). Pierwszym zwycięzcą tych zawodów zostaje Andrzej Jasiński, a czołowymi polskimi kulturystami lat 60. są także: Mieczysław Krydziński, Antoni Kołecki, Przemysław Kwiatkowski. Kulturystyka staje się popularna w różnych środowiskach. Uprawiają ją m.in. aktorzy: Marian Glinka i Marek Perepeczko.

Powolna zmiana sytuacji staje się możliwa dopiero po pierwszej oficjalnej wizycie prezydenta IFBB Bena Weidera w Polsce w 1971 r. Ówczesny przewodniczący GKKFiT, Włodzimierz Reczek, wydaje zgodę na przystąpienie TKKF do IFBB. Pierwsze Mistrzostwa Polski odbywają się w Krakowie w 1977 r. Zwycięzcami w trzech kategoriach wzrostowych zostają: Henryk Szczepański, Andrzej Urbański i Jerzy Furmanek. Od 1984 r do programu Mistrzostw Polski wchodzi konkurencja par, a od 1986 r - konkurencja kobiet.

Właśnie ten rok staje się kolejnym kamieniem milowym w rozwoju polskiej kulturystyki. Polska - jako pierwszy kraj z bloku państw socjalistycznych - organizuje Mistrzostwa Europy. Odbywają się one na warszawskim "Torwarze" w dniach katastrofy czernobylskiej, o której jeszcze nic nie było wiadomo. Nasi zawodnicy zdobywają pierwsze medale: Andrzej Cugier - złoty, Paweł Filleborn - srebrny, Marian Wysocki - brązowy. Następstwem sukcesu organizacyjnego i propagandowego tych Mistrzostw jest zgoda władz sportowych na założenie Polskiego Związku Kulturystyki i Trójboju Siłowego, do czego dochodzi w 1989 r. Pierwszym prezesem zostaje Mieczysław Borowy, który będzie sprawował tę funkcję przez dwie kadencje.

Zachęceni sukcesem warszawskich Mistrzostw Europy, Polacy podejmują się kolejnego trudnego zadania: organizacji Mistrzostw Świata Mężczyzn i dorocznego Kongresu IFBB. Ta wielka i prestiżowa impreza odbywa się w katowickim "Spodku" w 1991 r. I w tym przypadku sukces organizacyjny połączony jest z sukcesem sportowym - Mirosław Daszkiewicz zostaje pierwszym polskim mistrzem świata, a Paweł Brzózka zdobywa brązowy medal. Zadowoleni z bezbłędnej organizacji tych zawodów działacze międzynarodowi przyznają Polsce prawo organizacji następnej dużej imprezy - Mistrzostw Świata Kobiet i Par. Tym razem gospodarzem jest znowu Warszawa, a elegancka Sala Kongresowa stanowi piękną scenerię do popisów amazonek dzisiejszych czasów. Polkom trudno jeszcze o odnoszenie sukcesów indywidualnych, ale świetnie dobrana i przygotowana para Ewa Kryńska - Paweł Brzózka zdobywa tytuł mistrzów świata.

Sukcesy ostatnich lat
Potem Ewa Kryńska decyduje się na macierzyństwo i powraca do startów dopiero w 1998 r, akurat wtedy, gdy Polacy organizują pierwsze Mistrzostwa Europy Kobiet i Par w Kulturystyce oraz Kobiet w Fitness w Płońsku . Jej come back jest bardzo udany, gdyż wywozi z tej imprezy złoty medal. Polskie pary dokonują nie lada wyczynu, zdobywając wszystkie trzy medale: złoty - Halina Kunicka i Piotr Głuchowski, srebrny - Ewa Kryńska i Andrzej Maszewski oraz brązowy - Elżbieta Borecka i Mariusz Strzeliński. Polki zaczynają też odnosić sukcesy w fitness - najmłodszej konkurencji, wprowadzonej przez IFBB w 1996 r.

W Płońsku Aleksandra Kobielak zdobywa tytuł mistrzyni Europy, a Ewelina Cichoń i Joanna Kurzacz zajmują szóste miejsca. Idąc za ciosem, Kobielak wywalcza jesienią 1998 r srebrny medal Mistrzostw Świata w Alicante .

Na Mistrzostwa Europy Mężczyzn do Belgradu wysyłamy silną reprezentację, ale kończy się na jednym brązowym medalu Mariusza Strzelińskiego w kat. 90 kg, który tym startem wdziera się do europejskiej czołówki. Pechowe 4 miejsca zajmują Bogdan Wróbel (kat. 75 kg) i Bogdan Szczotka (kat. 80 kg). Drużynowo zajmujemy 6 miejsce.

Dobra passa kontynuowana jest w ROKU 1999. Mistrzostwa Europy Mężczyzn w Madrycie przynoszą nam dwa srebrne medale (Mariusz Muskała w kat. 70 kg oraz Bogdan Szczotka w kat. 80 kg) oraz miejsca finałowe Mariusza Strzelińskiego (4) i Andrzeja Maszewskiego (6) w kat. 90 kg. Niespodziewanie awansujemy na 2 miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Na Mistrzostwach Europy Kobiet i Par w Essen Halina Kunicka zdobywa srebrny medal w kat. 57 kg, a para Joanna Krupa - Juliusz Malik zostaje najlepszą parą Europy. Nasze czołowe gwiazdy (Kryńska, Kobielak) nie startują, szykując się do jesiennych Mistrzostw Świata w Sydney . Wyjazd na antypody stał się dla Ewy Kryńskiej najprzyjemniejszą podróżą w życiu. Najpierw wygrywa kategorię ciężką (+57 kg), a później także open, w której startują mistrzynie ze wszystkich trzech kategorii wagowych. Po zmianie stroju, Pani Ewa wychodzi na scenę z Pawłem Brzózką, aby walczyć o odzyskanie tytułu mistrzów świata, zdobytego w 1993 r. W latach 1993-98 para ta nie startowała, gdyż Paweł skoncentrował się na startach indywidualnych, zdobywając w 1996 r tytuł mistrza Europy i kilkakrotnie wchodząc do finału mistrzostw świata. Ich występ jest bardzo udany i kończy się odzyskaniem mistrzowskiego tytułu.

W wysokiej formie w Sydney jest także Aleksandra Kobielak, jednak pomimo wygrania obu rund sylwetkowych zdobywa jedynie brązowy medal (kat. do 160 cm), gdyż sędziowie dość nisko ocenili jej artystyczny program dowolny.

Nadchodzi jednak historyczny ROK 2000 i Ola rekompensuje sobie to niepowodzenie na Mistrzostwach Europy w Torremolinos w maju 2000, zostając mistrzynią kontynentu. Na tych zawodach objawia się nasza kolejna gwiazda w fitness - Kamila Porczyk, która w swoim pierwszym starcie międzynarodowym zdobywa srebrny medal w kategorii wyższej (+160 cm). Hiszpania jest także szczęśliwa dla naszej najlżejszej kulturystki - Joanny Krupy. Będąc utalentowaną juniorką, dwukrotnie zdobyła brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorek, ale po przejściu do grona seniorek dość długo musiała czekać na sukcesy. W Torremolinos Krupa wywalcza srebrny medal w kategorii do 52 kg.

Na jesieni okazuje się, że początek tysiąclecia staje się okresem niebywałych sukcesów polskich zawodniczek i zawodników. Pierwsza wielką imprezą jesiennego sezonu są warszawskie Mistrzostwa Świata Kulturystek, Par i Fitnesek . Nasze fitneski wzbijają się na szczyty swoich możliwości. Aleksandra Kobielak i Kamila Porczyk zdobywają złote medale. Kobielak wygrywa także w open, nabywając prawo do przejścia na zawodowstwo, z którego skorzysta na początku 2001 r. Wspaniale wypadają tez nasze pary. Ewa Kryńska z Pawłem Brzózką ponownie stają na najwyższym podium, a Halina Kunicka i Piotr Guchowski zdobywają brązowy medal. Medalu nie udaje się zdobyć jedynie kulturystkom (Ewa Kryńska jest tym razem czwarta), ale wnoszą one swój wkład punktowy w pierwsze historyczne zwycięstwo drużynowe naszej reprezentacji na mistrzostwach świata.

Dwa tygodnie później, w Lozannie, odbywają się Mistrzostwa Europy Mężczyzn , które ogląda z widowni ówczesny prezydent MKOL Juan Antonio Samaranch. Na tej imprezie Mariusz Strzeliński zdobywa złoty medal w kategorii 90 kg, a dodając do tego punkty za wysokie miejsca finałowe Mariusza Muskały, Huberta Olborskiego i Andrzeja Maszewskiego, nasza reprezentacja zostaje drużynowym mistrzem kontynentu.

Pod koniec listopada odbywają się w tropikalnej Malezji Mistrzostwa Świata Mężczyzn , na które wysyłamy pełną reprezentację. Mariusz Strzeliński znowu staje na najwyższym podium, a Piotr Głuchowski zdobywa srebrny medal. Wzmocnieni wysokimi miejscami Huberta Olborskiego i Andrzeja Maszewskiego odnosimy kolejny wielki sukces, zostając drużynowymi mistrzami świata. Wygranie trzech największych imprez międzynarodowych w jednym roku to sukces bardzo trudny do powtórzenia.

ROK 2001 zaczął się od Mistrzostw Europy Mężczyzn w Baku , na które jedzie nasza druga reprezentacja, gdyż najlepsi zawodnicy szykują się do jesiennych mistrzostw świata. Pomimo to mamy jeden srebrny medal (Dariusz Karpiński w wadze ciężkiej) oraz niezłe trzecie miejsce w punktacji drużynowej. Jeszcze lepiej radzą sobie nasze panie na Mistrzostwach Europy Kobiet w Kijowie . Wszystkie fitneski zdobywają medale: Kamila Porczyk - złoty, Ela Borecka i Kasia Kaliszewska - brązowe. Godnie reprezentuje nas też para Daria Piznal - Radosłw Słodkiewicz, stając na najwyższym podium. Piznal zdobywa też brązowy medal indywidualnie, w kategorii 57 kg. Te zdobycze zapewniają nam drugą pozycję w klasyfikacji drużynowej, tuż za gospodarzami Mistrzostw - Ukrainą.

Jesienny sezon 2001 rozpoczął się od rozgrywanych w znanym ze słynnych karnawałów Rio de Janeiro, Mistrzostwach Świata Kulturystek i Fitnesek. Po raz pierwszy nie było na nich konkurencji par, która decyzją ostatniego Kongresu IFBB w Malezji została wycofana z programu mistrzostw świata (popularna jest tylko w Europie), pozostając na mistrzostwach kontynentalnych. Wprowadzono natomiast trzecią kategorię wzrostową fitness (mamy więc obecnie następujące kategorie: 160 cm, 167 cm i powyżej 167 cm). Polkom nie udało się obronić tytułu mistrzyń świata, ulegając świetnie przygotowanej reprezentacji Czech, którą prowadzi była znana kulturystka zawodowa, Eva Sukupova. Ale Kamila Porczyk po raz drugi została najlepszą fitneską globu, a Ela Borecka wywalczyła srebrny medal w najniższej kategorii. Z brązowym medalem wróciła z tych zawodów Ewa Kryńska, pozostałe kulturystki zajęły miejsca finałowe: Joanna Krupa - piąte (kat. 52 kg), a Daria Piznal - szóste (kat. 57 kg).

Na Mistrzostwa Świata Mężczyzn do Birmy pojechała mocno okrojona, trzyosobowa reprezentacja, a więc o obronie tytułu drużynowych mistrzów świata z 2000 r nie mogło być mowy. Indywidualnie nasi zawodnicy należeli do ścisłej czołówki światowej w swoich kategoriach i walczyli o najwyższe trofea. Paweł Brzózka wywalczył srebrny medal w wadze 90 kg, osiągając swój życiowy sukces i przechodząc pomyślnie dwa testy antydopingowe.

Jego pojedynek z późniejszym mistrzem świata w open, Niemcem Thomasem Scheu'em był porywający i bardzo wyrównany. Na koniec osiągnęli identyczną ilość punktów i o wygranej Scheu'a zadecydowała jednopunktowa wygrana w finale. Rywalizacja w wadze ciężkiej zakończyła się początkowo brązowym medalem Mariusza Strzelińskiego. Jednak wpadki dopingowe konkurentów otworzyły drogę do zwycięstwa Mariuszowi Strzelińskiemu, który został złotym medalistą Mistrzostw Świata drugi raz z rzędu, ale tym razem w najcięższej kategorii wagowej.

Na zakończenie sezonu, w połowie grudnia, odbyły się w Alicante Mistrzostwa Świata Juniorów i Weteranów. Największe sukcesy odniosły fitneski, gdyż Patrycja Knopik zdobyła srebrny medal w kat. 160 cm, a brązowy medal wywalczyła Agnieszka Łachman [kat. 167 cm]. Trzecia nasza fitneska, Maja Wasilewicz, była piąta w kat. 160 cm. Udany start miała tym razem weteranka Ewa Kryńska, zdobywając srebrny medal. Uległa jedynie Niemce Cornelii Junker, która wygrała w sierpniu "World Games", ale później przegrała z Ewą w Rio de Janeiro [6 miejsce]. Spośród weteranów najlepiej wypadł najstarszy z nich, Waldemar Nol, zajmując 4 miejsce w kategorii powyżej 50 lat. Andrzej Brzeziński uplasował się na 6 miejscu w wadze +80 kg [40-49 lat], a Henryk Wieczorkowski zajął w tej samej kategorii 12 miejsce.

ROK 2002 zaczął się od wspaniałego sukcesu naszych kulturystek i fitnesek, które wygrały drużynowo Mistrzostwa Europy Kobiet w Budapeszcie . Nasze doświadczone kulturystki, Joanna Krupa (kat. 52 kg) i Halina Kunicka (kat. 57 kg) zdobyły wreszcie złote medale, prezentując życiową formę. Medale zdobyły też wszystkie trzy fitneski gimnastyczne: Ela Borecka-Brzózka - złoty (kat. 160 cm), Kasia Kaliszewska - srebrny (kat. 167 cm) i Joanna Zapolska - brązowy (kat. 160 cm). Budapeszteńskie Mistrzostwa przejdą do historii także z tego powodu, że rozegrano na nich po raz pierwszy, w formie pokazowej, konkurencję fitness sylwetkowego kobiet. Tutaj Polki także należały do ścisłej czołówki. Agnieszka Szwankowska była najlepsza w kategorii powyżej 164 cm, a Agata Berndt wywalczyła 2 miejsce w kategorii do 164 cm.

Po tych sukcesach pań, nasi kulturyści postanowili nie być gorsi i wywalczyli kilka medali na Mistrzostwach Europy Mężczyzn w Mińsku , ale mieli wyjątkowe szczęście do srebrnych krążków. Złoty medal zdobywa niespodziewanie debiutant, Tomasz Błaziak (kat. 70 kg), natomiast do grona srebrnych medalistów zapisują się: Hubert Olborski (kat. 80 kg), Bogdan Szczotka (kat. 90 kg) oraz Dariusz Karpiński (kat. 90+ kg). Dobre, piąte miejsce finałowe zdobywa w silnej obsadzie nasz drugi superciężki - Radosław Słodkiewicz. Po raz pierwszy w historii konkurencja par rozgrywana jest łącznie z Mistrzostwami Europy Mężczyzn. Tutaj swoją hegemonię potwierdziły polskie pary - Halina Kunicka i Dariusz Karpiński zdobywają złoty medal, a Joanna Krupa i Bogdan Szczotka zostają srebrnymi medalistami. Jednak pary nie są wliczane do punktacji drużynowej, co spycha naszą reprezentację na 3 miejsce, za Rosją i Ukrainą.

Jesienny sezon zaczął się od Mistrzostw Świata Kobiet w Brnie , na których było trudniej o medale, ale i tak nasza ekipa przywiozła ich kilka. Wśród kulturystek, medal brązowy zdobyła Halina Kunicka, a Joannie Krupie zabrakło do niego kilka punktów i zakończyła zawody na 4 miejscu. Wszystkie fitneski gimnastyczne zdobyły medale, chociaż tym razem zabrakło wśród nich "złota". Ze srebrnymi medalami wróciły Joanna Zapolska (kat. 160 cm) i Kasia Kaliszewska (kat. 167 cm), a Ela Borecka-Brzózka (kat. 160 cm) wywalczyła trzecie miejsce, chociaż do zwycięstwa brakowało jej jedynie czterech punktów, co świadczy o niesłychanie wyrównanej rywalizacji w tej kategorii. Na tych Mistrzostwach rozegrano po raz pierwszy fitness sylwetkowe jako oficjalną, medalową konkurencję. Swoje wielkie możliwości potwierdziła Agnieszka Szwankowska, zostając druga zawodniczką świata w kat. powyżej 164 cm. Polska ekipa zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej, za Czechami i Rosją. Na tych Mistrzostwach rozegrano pokazowo nową konkurencję - fitness mężczyzn, która oficjalnie wchodzi do kalendarza imprez IFBB w 2003 r.

Z dużymi apetytami na medale jechała nasza męska reprezentacja na Mistrzostwa Świata Mężczyzn do Kairu . Ostatecznie jednak tylko Paweł Brzózka odniósł znaczący sukces, zostając po raz drugi z rzędu wicemistrzem świata w kat. 90 kg. Inni nasi reprezentanci (Tomasz Błaziak, Hubert Olborski, Andrzej Maszewski i Łukasz Kazimierczak) weszli do półfinałów w swoich kategoriach, ale znaleźli się poza finałem. Po zakończeniu procedury badań antydopingowych, nasza reprezentacja znalazła się na 4 miejscu w klasyfikacji druzynowej.

Bardzo udanym zakończeniem jesiennego sezonu były Mistrzostwa Świata Juniorów i Weteranów w portugalskim Espinho. W kategorii fitnesek do 160 cm zacięta rywalizacja o złoty medal toczyła się między dwiema Polkami. Ostatecznie pierwszą polską mistrzynią świata juniorek została Maja Wasilewicz, a srebrny medal - po raz drugi z rzędu - zdobyła Patrycja Knopik. Wicemistrzem świata juniorów w kulturystyce (kat. 75 kg) został Rafał Górka, a jego koledzy z drużyny, Ireneusz Budrewicz i Cezary Sadowski, wywalczyli 4 i 5 miejsce w kat. 75+ kg. Medale, brązowe, zdobyli wreszcie nasi doświadczeni weterani - Waldemar Nol (kat. wszechwag 49+ lat) i Andrzej Brzeziński (kat. 80+ kg, 40-49 lat). Te sukcesy indywidualne zapewniły naszej reprezentacji drużynowe wicemistrzostwo świata.

ROK 2003
Międzynarodowy sezon startowy rozpoczął się już na początku maja, od Mistrzostw Europy Mężczyzn i Par w St. Petersburgu (2-4.05.2003). Nasi reprezentanci odnieśli wiele sukcesów. Kamil Majek utrzymał świetną formę z Mistrzostw Polski i jednogłośnie wywalczył pierwsze miejsce w kategorii 65 kg. W przypadku Bogdana Szczotki sprawdziło się przysłowie "Do trzech razy sztuka". Po dwóch srebrnych medalach Mistrzostw Europy (1999 i 2002) zdobywa wreszcie złoty krążek. Po rocznej przerwie na mistrzowski tron powraca też para Daria Piznal - Radosław Słodkiewicz. Dodając do tego czwarte miejsca Grzegorza Ozgi (kat. 75 kg) i Radosława Słodkiewicza (kat. 90+ kg) oraz 5 lokatę Dariusza Karpińskiego (kat. 90+ kg) i kilka dalszych miejsc, powracamy na 2 miejsce w klasyfikacji drużynowej.

W dniach 23-25 maja br. odbywają się w Izmirze Mistrzostwa Europy Kobiet w Kulturystyce i Fitness , na których po raz pierwszy rozgrywana jest konkurencja męskiego fitness. Pięknie występują nasze kulturystki, przywożąc trzy medale. Daria Piznal zdobywa srebrny krążek w kat. 57 kg, Monika Biernacka cieszy się z brązowego medalu w kat. 57+ kg, a świetnie się prezentująca debiutantka Lidia Przybysz także zostaje brązową medalistką. Nasz medalowy dorobek powiększają o dwa srebrne krążki reprezentantki w fitness sylwetkowym: Ela Borecka-Brzózka (kat. 164 cm) i Agnieszka Szwankowska (kat. 164+ cm). W fitness gimnastycznym reprezentują nas dwie młode debiutantki: Maja Wasilewicz (kat. 160 cm) i Agnieszka Łachman (kat. 167 cm). Obie kończą zawody na 6 miejscach. Podobnie nasz reprezentant w fitness mężczyzn, Marcin Łopucki. Znowu zdobywamy drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Tydzień później, w Brnie, następuje inauguracja nowej imprezy - Mistrzostw Europy Juniorów w Kulturystyce i Fitness . Wysyłamy bardzo młodą drużynę, a i tak zdobywamy dwa medale. Pięknie prezentuje się fitneska Ewelina Barej, zostając wicemistrzynią kontynentu w fitness gimnastycznym, kat. 164 cm. Bardzo udanie debiutuje też młoda kulturystka Katarzyna Woś, zdobywając brązowy medal w kategorii wszechwag. Ponadto szóste miejsca zajmują: Mirela Golińska (fitness gimnastyczne, kat. 164+ cm) i Paulina Świerżewska (fitness sylwetkowe, open), a Paulina Pryłowska jest o jedno miejsce za nią.

Jesienny sezon zaczął się dość wcześnie, bo jeszcze we wrześniu, od Mistrzostw Świata Kobiet w Kulturystyce i Fitness w Santa Susanna. Bierze w nich udział nasza niepełna, ale silna reprezentacja. W kulturystyce piękny sukces odnosi Halina Kunicka, wracając ze srebrnym medalem, wywalczonym w kategorii 57 kg. Teraz brakuje jej już tylko złota w swojej kolekcji medali. W tej samej kategorii występuje nasza debiutantka, Agnieszka Ryk, plasując się na dobrym 6 miejscu w stawce kilkunastu zawodniczek. Był to jej pierwszy start międzynarodowy! W fitness gimnastycznym wielkie nadzieje wiązaliśmy ze startem Joanny Zapolskiej, wicemistrzyni świata z 2002 r. Niestety nasza zawodniczka odnosi kontuzję podczas rozgrzewki, która po powrocie do kraju okazała się być całkowitym zerwaniem ścięgna Achillesa. Nie wiedząc o tym, przezwycięża przeszywający ból, kontynuuje występ, improwizuje zmiany w programie dowolnym, usuwając z niego wszystkie dynamiczne elementy i zajmuje czwarte miejsce w kat. 160 cm. W kraju przechodzi skomplikowaną operację, a potem długą rekonwalescencję. Nasza debiutantce w fitness, Ewelinie Kwaśniewskiej, nie udaje się tym razem wejść do półfinału w kat. 167 cm. W fitness sylwetkowym rekompensujemy sobie te niepowodzenia. Ela Borecka-Brzózka jest świetnie przygotowana, nie daje szans rywalkom i wygrywając wszystkie trzy rundy, zdobywa wymarzony tytuł mistrzyni świata w kat. 160 cm. Wspaniały sukces zawodniczki, która zdobywała medale w trzech dyscyplinach: kulturystyce, fitness gimnastycznym i fitness sylwetkowym. Nasza druga doświadczona reprezentantka, Agnieszka Szwankowska, przemodelowała sylwetkę na nieco lżejszą, ale straciła przy tym gęstość mięśni i nie zdołała dostać się do strefy medalowej, zajmując 4 miejsce. Pomimo tych częściowych niepowodzeń, zajmujemy 4 miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Następną imprezą były Mistrzostwa Świata Mężczyzn w Bombaju, rozgrywane na początku listopada. Reprezentuje nas pięcioosobowa drużyna, złożona z czterech doświadczonych medalistów i jednego debiutanta, Michała Kopcika. Niestety nie wszystkim zawodnikom udaje się przygotować szczyt formy, a w Bombaju nie było szans dostać się do finału bez krańcowo ostrej definicji. Braki w definicji stały się przyczyną odleglejszych miejsc Tomka Błaziaka (11 w kat. 70 kg) i Huberta Olborskiego (12 w kat. 80 kg). Kopcik nie zdołał wejść do półfinału, ale był to jego pierwszy start międzynarodowy. Nie zawiedli doświadczeni mistrzowie, Paweł Brzózka i Bogdan Szczotka, występujący w wadze do 90 kg. Obaj weszli do finału i toczyli zacięty pojedynek o złoty medal z dwukrotnym mistrzem świata, Thomasem Scheu'em. Niemiec przygotował wspaniałą rzeźbę, imponując mistrzowsko dopracowaną talią i po raz trzeci został mistrzem świata. Szczotka zdobył srebrny medal, a Brzózka - brązowy. Warto zaznaczyć, że Bogdan Szczotka, został wcześniej mistrzem Europy, a w Bombaju debiutował na Mistrzostwach Świata.

Jak zwykle, jesienny sezon zamykały Mistrzostwa Świata Juniorów i Weteranów , rozgrywane tym razem na początku grudnia na Teneryfie. Odnieśliśmy na nich sporo sukcesów. Medale posypały się już w kulturystyce juniorów. Kasia Woś idzie jak burza. Po brązowym medalu na wiosennych Mistrzostwach Europy, zrobiła kolejny krok do przodu, zdobywając tytuł wicemistrzyni świata w kategorii wszechwag juniorek. Jeszcze lepiej radzili sobie nasi juniorzy w kat. 75 kg, chociaż znowu dwóch Polaków walczyło między sobą o medale. Krzysztof Dykty zdominował tę wagę i jako debiutant na imprezie tej rangi wywalczył w pięknym stylu złoty medal, a Rafał Górka został, podobnie jak w roku 2002, srebrnym medalistą. Spośród juniorów tylko Dominik Hałas jeszcze wyraźnie ustępował rywalom, zajmując 10 miejsce w kat. powyżej 75 kg. Juniorki fitness nie chciały być gorsze od kolegów. Patrycja Knopik wzniosła się na szczyt swoich możliwości, zdobywając na koniec startów w juniorkach tytuł mistrzyni świata w fitness gimnastycznym w kat. 160 cm. Niewiele brakowało, aby druga nasza fitneska, młodziutka Ewelina Barej, także stanęła na podium. Wygrała rundę programów dowolnych, ale ostatecznie uplasowała się na 4 miejscu. Medalową passę kontynuowali weterani. Andrzej Brzeziński powtórzył osiągnięcie z poprzednich Mistrzostw, wywalczając brązowy medal w kat powyżej 80 kg weteranów młodszych, chociaż tym razem było to o wiele trudniejsze. Jarosław Wiatr był trzeci, a Robert Winogrodzki - czternasty w tej kategorii. Brązowy medal zdobył także Waldemar Nol w kategorii wszechwag weteranów starszych. W sumie dało nam to drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Puchar Polski 2003 był po raz pierwszy rozgrywany w obsadzie międzynarodowej, a w zasadzie był to mecz Polska - Czechy. Silna ekipa Czech zdominowała fitness gimnastyczne kobiet, ale w pozostałych konkurencjach górą były Polki i Polacy. Zdumiewająco wysoką formę zademonstrowali nasi kulturyści, którzy nie dali szans na wejście do pierwszej trójki czeskiemu wicemistrzowi świata w kategorii ciężkiej - Peterowi Weinlichowi. Halina Kunicka poradziła sobie z dwójką wysoko notowanych czeskich kulturystek - Petrą Lukasovą i Jitką Stastną, a piękny sukces odniosła także nasza debiutantka w fitness sylwetkowym, Kasia Kozakiewicz, wyprzedzając znaną czeską fitneskę, Michalę Spickovą.

źródło: www.pzkfits.pl